Cornelius Greener Bio-Up z Sulimaru

Greener Bio-UpGreener Bio – Up to jedno z czterech nowych piw pod marką Cornelius, które dołączyły do Cornelius Weizenbier. Zawartość ekstraktu 14,1°Blg, zawartość alkoholu 6% objętościowo.

Naprawdę podobnie głupiej nazwy dawno nie widziałem. Na pierwszy rzut oka kojarzy mi się ona z napojem energetycznym z Herbapolu o nazwie Green Up. Na drugi rzut przychodzi na myśl modna na zachodzie tendencja do robienia piw ekologicznych/organicznych warzonych na certyfikowanych surowcach. Po obejrzeniu kontry należy stwierdzić, że nic innego na to nie wskazuje. O co więc chodzi? Nie mam pojęcia. Nie potrafię zrozumieć jak pokrętnymi ścieżkami chodziła logika decydentów piotrkowskiego browaru.

Read more of this post

jestem piwowarem domowym

Czas żeby i na blogu pojawił się nasz wiekopomny klip.

Read more of this post

Trochę o książkach…

Długie, choć już na szczęście coraz krótsze, wieczory zachęcają żeby zagłębić się w lekturze. Oczywiście prawdziwy maniak piwa, oprócz jego spożywania, lubi też o nim poczytać. Wydawałoby się, że nie jest to temat, na który można zgromadzić bogatą bibliografię, a jednak. Za Oceanem książek na temat piwowarstwa i piwa rocznie wydawanych jest kilkadziesiąt. W związku z powyższym mam dwie wiadomości – jedną dobra, a drugą złą.

Read more of this post

Dave Miller – Domowy wyrób piwa

miller-big

Ta recenzja książki Davea Millera rozpoczyna dział literatury związanej z piwem i piwowarstwem. Pierwotnie ukazała się ona na portalu dla piwowarów piwo.org.

Tylko dla orłów

Spokojnie nie będzie o znakomitej powieści Alistaira McLeana, ale o najnowszej książce dla piwowarów domowych, którą za sprawą wydawnictwa CKA mamy możliwość zakupić w polskim tłumaczeniu. Mowa o pozycji pod tytułem Domowy wyrób piwa autorstwa Davea Millera.

Read more of this post

Pasteryzacja, kłamstwa i efekt placebo

Popełniłem kiedyś taki tekst na browar.biz pod prowokacyjnym tytułem Pasteryzacja to zło? Generalnie chodziło mi o to, że małe browary jedyne co potrafią wymyślić, żeby odróżnić się na rynku, to wypuścić na rynek piwo niepasteryzowane.  Tymczasem jest to trudny orzech do zgryzienia, a ponadto takie piwo wcale niekoniecznie jest jakimś osiągnięciem sztuki piwowarskiej. Mnie jakoś ani Acan ze Zduńskiej Woli, ani Świeże, Warmiak czy Premium z Kormorana, nie przekonywały. Ciechan jest chimeryczny, raz gorszy raz lepszy. Żywe w 9/10 przypadkach mi nie smakuje, jest za ciężkie, za mocno alkoholowe, za słodkie. Noteckie bywa niezłe, ale zbyt często wszystko przytłaczał ziemisty posmak. Czy jednak te piwa coś łączyło? Moim zdaniem nie. Nie mogę znaleźć między nimi wspólnego “niepasteryzowanego” mianownika. Zresztą w tym ostatnim przypadku nic dziwnego, bo Noteckie okazało się piwem pasteryzowanym. To zresztą bezpośredni powód powrotu do tego tematu.

Read more of this post

Żytnie z Konstancina

Żytnie z KonstancinaKiedy w zeszłym roku warzyłem piwo żytnie na Konkurs Piw Domowych w Żywcu, to podstawowy mój problem był taki, że nie miałem pojęcia jak ono ma smakować. Zresztą piwo żytnie, czyli Roggenbier od dawna jest na mojej liście piw, które koniecznie chcę spróbować. Niestety żyto jest jednym z najrzadziej wykorzystywanych zbóż do produkcji piwa. A Roggenbier’a naprawdę ciężko trafić, najpopularniejszym jego przedstawicielem jest Paulaner Roggenbier (notabene warzony w browarze Thurn und Taxis). Bezskutecznie szukałem go np. w bamberskich Getränkach. Do głowy by mi nie przyszło, że pierwszym komercyjnym piwem żytnim będzie piwo z polskiego browaru. A taką niespodziewaną premierę zafundował nam właśnie Browar Konstancin.

Read more of this post

Z pamiętnika kierownika, czyli jak zarżnąć ciekawe piwo.

Kolejny z lżejszych tekstów opublikowanych na browar.biz. Przytaczam, go, bo sytuacja jest jak z czarnej komedii – i śmieszna i smutna. Smutna, bo moje przewidywania się spełniły i oba piwa zostały zlikwidowane, zresztą razem z browarem w Kielcach, w którym je warzono.  A śmieszna jest dlatego, że Frater Podwójny zwyciężył w Plebiscycie na Piwo Roku 2009 Browar.biz w kategorii Piwa jasne górnej fermentacji. Chciałbym zobaczyć minę rzecznika prasowego Kompanii Piwowarskiej, który odbiera nagrodę dla piwa, które właśnie wycofali z produkcji.

Poniżej prezentuję zapiski odnalezione gdzieś ze biurkiem, musiały się zsunąć ze sterty faktur VAT, które oczekiwały na wprowadzenie do systemu komputerowego. Stanowią świadectwo czasów, gdy kształtował się rynek piwny w Polsce.

Read more of this post

kopyr – pogromca mitów

Tym razem najświeższy z zamieszczonych na browar.biz felietonów. Lekki i z przymrużeniem oka.

Miejska legenda, po angielsku urban legend to z pozoru prawdopodobna informacja, która jest rozpowszechniana w Internecie, bądź w kręgach towarzyskich, budząc wielkie emocje u odbiorców. Myślicie, że piwo jest od nich wolne. Bynajmniej. Postaram się zmierzyć z kilkoma najbardziej rozpowszechnionymi.

Read more of this post

Bamberg bez lukru

Ta relacja/felieton ukazała się na browar.biz 27.11.2008r. Powstała na kanwie wizyty w Bambergu na początku listopada 2008r. Nie ma tu właściwie co poprawiać, bo nic się nie zdezaktualizowała. Mam nadzieję, że będzie to pierwsza z opublikowanych tu relacji z odwiedzin w ciekawych piwnie miejscach, głównie browarach.  Niestety akurat z tego wyjazdu nie mam jakichś ciekawych i dobrej jakości zdjęć, więc tym razem wyjątkowo sam tekst, następnym razem na pewno będą fotki. Zapraszam do lektury:

Na wyprawę do Bambergu udawałem się z rozbudzonymi, ba wręcz rozbuchanymi oczekiwaniami. 10 browarów w jednym mieście, z tego 2 raczej przemysłowe, a 8 pozostałych to manufaktury, browary restauracyjne. Mnogość stylów piwa w każdym browarze. Oby tylko czasu starczyło na spróbowanie tych wszystkich wspaniałych piw. Bamberg wiadomo – rauchbier, no i ungespundetes. Co to może być za styl ten odszpuntowaniec? Jak było w rzeczywistości? Kilka rzeczy mnie zaskoczyło, by nie powiedzieć, że zaszokowało.

Read more of this post

Kilka artykułów z Zymurgy “for free”

Zymurgy to dwumiesięcznik American Homebrewers Association, czyli Amerykańskiego Stowarzyszenia Piwowarów Domowych. Słowo zymurgy po angielsku oznacza naukę o fermentacji. Na stronie AHA znalazłem kilka przykładowych artykułów z tego magazynu dostępnych w pdf-ie. Myślę, że warto zobaczyć jak to robią za Oceanem, a praktykę mają niesamowitą, bo Zymurgy ukazuje się od 1975r. Już niedługo podobny periodyk będzie wydawany przez PSPD (Polskie Stowarzyszenie Piwowarów Domowych). Nasz będzie kwartalnikiem. Mam głęboką nadzieję, że dwa numery ujrzą światło dzienne jeszcze w tym roku. Chciałbym, żeby kiedyś, bo przecież nie od razu Kraków zbudowano, nasz magazyn, który póki co jeszcze nie ma nawet nazwy, mógł się równać z tym amerykańskim.

Tutaj można ściągnąć wspomniane artykuły (oczywiście po angielsku). Szczególnie polecam dwa: The Secret to Healthy Yeast: Making a Starter - o tym, po co robić startery, oraz Late Hops: The Secret to Hop Aroma and Flavor - o późnym chmieleniu, czy jak powiedzilibyśmy po polsku chmieleniu dla smaku. Autorem obu jest Jamil Zainasheff, co dla wielu będzie wystarczającą rekomendacją.

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 28 other followers