Grodziskie – reaktywacja
30 Grudzień 2010 8 komentarzy
Grodziskie to obok porteru bałtyckiego skarb polskiego piwowarstwa. Niestety skarb, który został zagubiony. Jak to szło? Miałeś chamie złoty róg… Piwo o które dopytują się obcokrajowcy (po premierze klipu jestem piwowarem domowym z angielskimi napisami, miałem sporo pytań na forum homebrewtalk, o to jak się warzy Grodziskie), piwo wspominane przez Michaela Jacksona, Randyego Moshera, piwo o drożdże do którego poprosiły czeskie browary, aby uwarzyć piwo w tym stylu. Niestety w browarze w Grodzisku nie bardzo wiedziano, jak sobie z tym skarbem poradzić. Lekkie, wędzone piwo, które zamiast próbować sprzedawać jako rarytas, próbowano wrzucać na rynek aby konkurowało z jasnym pełnym. Tworzono w schyłkowym okresie wersje mocniejsze, jakby to miało być remedium na problemy ze sprzedażą. Nie będę tego ciągnął, bo nie mam pełnej wiedzy. Fakt jest faktem, że piwa nie ma. Co gorsza nie ma też surowców do jego wyrobu. Piwo warzone było ze słodu pszenicznego suszonego dymem bukowym, w chwili obecnej żadna słodownia takiego słodu nie produkuje. Fermentowane były szczepem drożdży typowym dla browaru w Grodzisku. Drożdże są podobnoż w laboratoriach KP, która jest spadkobiercą Browarów Wielkopolski Lech, które z kolei były właścicielem browaru w Grodzisku. Na pewno zaś ten szczep jest w laboratoriach Politechniki Łódzkiej, skąd w zeszłym roku pobrane zostały przez… Czechów, aby zostało uwarzone na nich piwo w browarze Pivovarsky Dum w Pradze. Stało się to zresztą przyczynkiem do dyskusji, czy jest popyt na to piwo, czy ktokolwiek zdecyduje się na jego uwarzenie. Wielu rozmówców wyśmiewało to jako totalną mrzonkę. Tymczasem w kończącym się właśnie roku podjęto trzy niezależne próby wskrzeszenia Grodziskiego. Z czego dwie przez naszych braci Czechów i jedną w kraju. Miałem okazję spróbować dwa z tych piw, A’la Grodziskie z browaru Grodzka 15 w Lublinie oraz Grodziczki z browaru Kocour w Varnsdorfie.


Skomentowali: