Chmielowym spekulantom mówimy nie!

Od kilku tygodni przez prasę drukowaną i przede wszystkim elektroniczną przetacza się temat polskiego chmielu w polskim piwie. Zaczęło się od protestów chmielarzy, którzy domagali się, żeby wielka trójka (KP, GŻ i CP) wykorzystywała w swoich produktach polski chmiel, który jest najlepszy na świecie i w dodatku tańszy. Widać argumenty te trafiły do serc i kieszeni decydentów, bo Kompania Piwowarska ogłosiła, że zdecyduje się na zwiększenie udziału polskiego chmielu w swoich piwach w kolejnych latach. W tle rozegrała się mała afera z udziałem Warki, która reklamowała się, że używa polskiego chmielu. Na co poskarżyli się chmielarze, że przecież używa głównie ekstraktu chmielowego z Niemiec. Sprawą zajęła się Rada Reklamy i postanowiła sprawdzić czy aby Warka nie wprowadza klientów w błąd. Warka przedstawiła dowody, że owszem używa ekstraktu chmielowego produkowanego w Niemczech, ale… z polskiego chmielu, a więc wszystko jest zgodne z prawdą. Poza tym, że zamiast koszy z szyszkami, jak pokazano w reklamie, do piwa trafia głównie ekstrakt chmielowy w postaci płynu. Najśmieszniejsze jest jednak to, co pojawiło się w gazetach w ostatnich dniach. Otóż prasa, i ta brukowa i ta mniej, alarmuje, że za sprawą porozumienia się koncernów z polskimi chmielarzami, wzrosną ceny piwa, szczególnie tego najtańszego. Nawet o 10%.
Czytaj dalej…

Wiecznie Żywe? – ciąg dalszy

Niemal równo 2 lata temu na blogu pojawił się wpis pt. Wiecznie Żywe? będący opisem wrażeń z degustacji przeterminowanego o 8 miesięcy Żywego z browaru Amber. W mijającym tygodniu otrzymałem mail z browaru Amber, od pana Marka Skrętnego. Ponieważ wyraził on na to zgodę, zamieszczam treść tej wiadomości i jednocześnie się do niej odniosę.

Read more of this post

Jak zostałem BJCP-fobem

Zapewne większość czytelników wie dobrze, co oznacza skrót BJCP, ale dla tych, którzy jednak nie wiedzą, parę słów wprowadzenia. Beer Judge Certification Program, to dosłownie tłumacząc Program Certyfikowania Sędziów Piwnych. Jest to organizacja non-profit powstała w Stanach Zjednoczonych w 1985 r. na fali wzrastającej popularności piwowarstwa domowego. Jej celem jest szkolenie i egzaminowanie sędziów konkursów piwa. Obecnie w BJCP działa ok. 3.700 aktywnych sędziów, a przeszkolono do tej pory ponad 7 tysięcy. W zasadzie można by stwierdzić, że ani nas to ziębi ani grzeje, co najwyżej można by spojrzeć na ich potęgę z podziwem gdyby nie… klasyfikacja stylów piwa, która poprzez zasiedzenie stała się wyrocznią w temacie tego, jak piwo nad Wisłą ma smakować, aby można było je nazwać stylowym. Uważam zresztą, że poza pewnymi drobnymi mankamentami jest to kawał doskonałej roboty, który jeszcze długo będzie niedościgłym wzorem i właśnie dlatego myślę, że dojrzeliśmy już do tego, aby odciąć pępowinę i stworzyć własne zestawienie.

Czytaj dalej…

Zostać sędzią?

Ponieważ jutro po południu wybieram się do Żywca sędziować w eliminacjach do IX Konkursu Piw Domowych w Żywcu, na miejscu wydaje mi się opublikowanie właśnie teraz felietonu z ostatniego wiosennego Piwowara. Należą się tu małe wyjaśnienia – pisząc ten tekst nie zakładałem, że wezmę udział w kursie sędziowskim 27-28 kwietnia. Nie pasował mi zbytnio termin, koszt był niemały. Kiedy jednak nadeszła pora decyzji stwierdziłem, że grzechem byłoby nie wziąć udziału w pierwszym, historycznym, kursie i nie spróbować zostać jednym z pierwszych sędziów certyfikowanych PSPD.  Zapraszam do lektury.

Read more of this post

Czy wszyscy piwowarzy to prostytutki?

… a właściwie, czy wszyscy piwowarzy domowi, którzy chcieliby sprzedawać swoje piwo, to prostytutki? Pewnie właśnie sobie myślisz drogi Czytelniku, że teraz to już kompletnie przegiąłem. Cóż, nie do końca ja to wymyśliłem.

Read more of this post

Bracki Browar Zamkowy

Bracki Browar Zamkowy w Cieszynie

O Brackim Browarze Zamkowym w Cieszynie miałem napisać już dawno, ale teraz jakoś nadarza się okazja. Zwiedzałem go dwukrotnie. Pierwszy raz na Zjeździe Założycielskim PSPD, oprowadzał nas wtedy piwowar Dominik Szczodry. Drugi raz, w ramach wycieczki Piwna Europa dla zwycięzcy Profesjonaliów 2010. Dodatkowym impulsem do powstania tego wpisu jest informacja, że Grupa Żywiec zdecydowała się zintegrować browar w Cieszynie ze strukturami koncernu, bo do tej pory, mimo iż jego właścicielem była GŻ, to pozostawał on osobnym przedsiębiorstwem, co zapewne generowało dodatkowe koszty.

Read more of this post

Piwne podsumowanie roku 2010

Przełom roku nastraja do podsumowań. Na zestawienie TOP 10 polskich piw butelkowych przyjdzie jeszcze czas, na podsumowanie działalności blogu browar kopyra również (pewnie w rocznicę pierwszego wpisu), tutaj pozwoliłbym sobie na luźne uwagi na temat ubiegłego roku w kilku, ad hoc wymyślonych kategoriach.

Read more of this post

Po co nam piwne style?

Przedstawiam felieton, który ukazał się w zerowym numerze Piwowara. Kto miał przeczytać, to już przeczytał. Czas na tych, którzy do Piwowara nie mieli dostępu. Przypominam, że nr 0 jest dostępny za darmo online. Nr 1. będzie już rozprowadzany za odpłatnością, oczywiście nie dotyczy to członków PSPD, którzy prenumeratę Piwowara mają w pakiecie członkowskim. Zachęcam do lektury i komentowania.

Read more of this post

Zawiercie – marka parasolowa?

Browar na Jurze z Zawiercia do tej pory znany był ze świetnych piw w firmowej knajpie, a mianowicie w Karczmie u Stacha, takich z beczki w krakowskich pubach oraz z bardzo przeciętnych, by nie powiedzieć lurowatych wyrobów butelkowych. Tych pierwszych nie piłem, te drugie i owszem.  Sprzedawane najpierw pod marką Tiger, później z obawy przed problemami z prawami do nazwy wynikającymi z tego, że Tiger to bardzo znana marka piwa w Indiach, (przed laty nawet importowana do Polski), zmieniono ją na Tager. Oprócz tego rozlewano piwo pod marką Boner, co mimo, że odnosiło się, jak sądzę, do nazwiska polskiej gałęzi rodu Bonerów, to miało też to nieszczęście, że w angielskim slangu słowo boner oznacza wzwiedziony członek :D .  Kilka miesięcy temu na forum browar.biz pojawiła się informacja z prasy, że browar wystąpił do miasta Zawiercie z prośbą o udzielenie zgody na używanie nazwy Zawiercie jako marki piwa. By daleko nie szukać zechcieli pójść śladem Żywca, Warki czy Lwówka Śląskiego. Część radnych kręciła nosem, ale koniec końców, chyba zgodę uzyskali, bo pojawiły się 4 nowe piwa pod marką parasolową (to taka nowomowa marketingowa ;) ) Zawiercie.  Przyjrzyjmy się zatem im bliżej.

Read more of this post

Skąd się biorą piwne mity, czyli kopyr-pogromca mitów część 2.

Każdy hit (a bez wątpienia kopyr – pogromca mitów, takowym jest pośród innych wpisów) musi się doczekać sequela. Choć ten akurat wpis będzie raczej prequelem. Chciałbym się bowiem zastanowić skąd mity piwne się wzięły i czy jest w nich ziarno prawdy. Ponieważ na tapecie jest bycza żółć, więc starałem się gdzie tylko mogłem podpytać czy ktoś coś o tym słyszał, wie coś na pewno? Co z tego wynikło napiszę niżej. A rozmawiałem z ludźmi, którzy są w branży od naprawdę dawna i niejedno w zyciu widzieli, a o jeszcze dziwniejszych przypadkach słyszeli. Wśród moich rozmówców był Martin Zuber – główny piwowar w Paulanerze,  Stephen Michel – główny piwowar i spadkobierca Mahrs Brau, Zbigniew Miesała – wieloletni dyrektor bydgoskiego Kujawiaka, a obecnie Szef Produkcji Warki, Marcin Korzeniowski – Kierownik Procesów Technologicznych browaru w Warce, po naszemu to byłby piwowar ;) i Leszek Kałuża dyrektor browaru w Warce.

Read more of this post

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 28 other followers