Z wizytą u Kocoura
20 Listopad 2011 6 komentarzy

Jadąc do Norymbergi na Brau Beviale, postanowiliśmy zrobić postój w Varnsdorfie, w kultowym już browarze Kocour. Browar ten założony w 2007 r. przez Honzę Kočkę i Josef Šustę. Ten pierwszy jest czeskim miłośnikiem piwa, twórcą portalu svetpiva.cz, promotorem piwowarstwa domowego w Czechach, zaś ten drugi jest właścicielem firmy transportowej. Jak rozumiem, za część koncepcyjną odpowiada Honza Kočka, a inwestorem jest Josef Šusta. Przez pierwszych kilka lat piwo z Kocoura było warzone na instalacji z zamkniętego węgierskiego minibrowaru o wybiciu 6 hl, a serwowano jest w restauracji Noprosu. W 2010 w byłej fabryce ceramiki, w której znajduje się browar, zaczęto adaptować jej pomieszczenia na firmową piwiarnię. Latem zamontowano tam nową, choć zabytkową, miedzianą warzelnię o wybiciu 14 hl. Warzelnia ma ponad 60 lat i była używana do szkolenia piwowarów w praskim Braniku. Varnsdorf leży na zachodnich rubieżach Czech, właściwie z 3 stron otoczony niemiecką granicą. Z czeskiego, ale też polskiego, punktu widzenia na krańcu świata. Nie będę się wgłębiał w jakieś opowieści o zabytkach czy pięknych okolicznościach przyrody, bo gdy dotarliśmy do browaru było już ciemno, a Varnsdorf opuściliśmy przed świtem. Tym, co sprawia, że warto wybrać się do Kocoura jest bar z 15 kranami. Serwowane są z nich piwa warzone na miejscu, jak i te z zaprzyjaźnionych browarów (szczególnie z niemieckiego Löbau).


Skomentowali: